KAZIMIERZ MAZAN

KOSMOS - CZŁOWIEK

I WIELKIE TAJEMNICE



ZANIM URODZI SIĘ CZŁOWIEK

Życie człowieka to wielka sprawa ducha i materii, czy tylko epizod natury? Jest wyjątkowe i niezwykle rozwinięte na planecie Ziemia. Zbiór dokonań, od prymitywnych form działania aż do lotów w kosmos, udokumentowana historia tych wydarzeń, tworzą obraz charakteryzujący obecną ziemską cywilizację. Należy zauważyć, że jeżeli jeszcze gdzieś istnieją światy takie jak nasz i są zbyt daleko, wobec dotychczasowych możliwości kontaktu, to wciąż jesteśmy dobrze odizolowani od może bardziej postępowych „trendów” badanego wszechświata . Nieustannie odkrywana jest w nim gigantyczna, niewyobrażalna ilość materii, która stanowi taki kontrast masy i siły wobec kruchych form życia, jakie znamy. Z naszego obecnego punktu widzenia jest czymś wyjątkowym i chyba zawsze będzie zaliczane do niezwykłych form istnienia.

Jeżeli życie jest tak unikalną formą istnienia, w tak ogromnym i niezwykle zorganizowanym wszechświecie, to należy przypuszczać, że jest otoczone jego troskliwym potencjałem i pomocnym oddziaływaniem. W naszym systemie Słońce i Księżyc już od milionów lat odgrywają kapitalną rolę w utrzymaniu na Ziemi całego biologicznego łańcucha przemian. . Materia jest konstrukcyjnym szkieletem życia, które rządzi się swoimi prawami w ścisłej z nią symbiozie. Przemijanie, tworzenie i destrukcja są jednym z fundamentalnych elementów budowy takiego wszechświata. Nawet nasze pracowite Słońce wyczerpie za około 5 mld lat zapasy wodoru i wtedy definitywnie zakończą się szanse na dalsze utrzymywanie życia w obecnej postaci. Wszystko, w makro i mikroskali, ma swój początek, koniec ale także niezwykle istotny środek, wypełniony nieprzypadkowymi zdarzeniami.

Plan życia zapisany jest w jego programie. Każda z żywych form istnienia jest tym programem ukształtowana i według niego realizuje się jej początek, kolejne fazy rozwoju, wygląd, aż po nieuchronny koniec. W gigantycznej masie materii wszechświata życie jest perłą wyniesioną na najwyższy poziom istnienia. Nieustanne poznawanie mikro i makroświata uświadamia nam warunki, jakie muszą zaistnieć, aby coś takiego mogło powstać i wciąż trwać. Ile tych skomplikowanych zależności musi się spełnić aby z martwej materii, w wybranych obszarach wszechświata, wyrósł i rozwinął się szkielet życia ? Dlaczego więc to życie poddawane jest wciąż takim zagrożeniom, deformacjom i nagłemu unicestwianiu ? Obserwując i analizując otaczający nas świat, dostrzegamy w nim siły tworzenia oraz elementy destrukcyjne. Z przekazów wiemy, że są one w nim obecne od czasów prehistorycznych. Zapewne spełniają jakąś istotną rolę. Jest dobro i zło, są niszczycielskie żywioły i czas mobilizującej, choć trudnej odbudowy.

Życie, poprzez ciągłą ewolucję, tworzy coraz doskonalsze formy inteligencji, której zadaniem jest również dostosowanie się do istniejących warunków, a w tym także do nieuchronnych zagrożeń. Prostsze formy posiadają niezawodny instynkt oraz zdolności przewidywania zachowań natury. To pozwala dobrze rozplanować najbliższy okres ich egzystencji. Można zaryzykować stwierdzenie, że natura ułatwia im egzystowanie poprzez wpisanie do ich programu instynktownych zdolności właściwego zachowania i planowania. Może jest to bardzo cenny dodatek do ich mniej rozwiniętego mózgu. Formy bardziej skomplikowane, jak ma to już miejsce u człowieka, posiadają rozwinięte zdolności myślenia, analizowania i wyciągania wniosków. Może pierwotni ludzie też posiadali bardziej rozwinięty instynkt zachowawczy, który jednak wraz z natłokiem informacji, docierających do ośrodka analizowania, był zakłócany błędnymi wnioskami, wyborem niewłaściwych decyzji, postępowania i dalszymi tego skutkami.

Wracając do stwierdzenia, że przemijanie, tworzenie i destrukcja są jednym z fundamentalnych porządków wszechświata, można wyciągnąć wniosek, że również popełniane błędów, jako ten destrukcyjny element, jest zapisane w naturze człowieka, w jego programie . Można już określać czas predyspozycji do tych pomyłek. Dlatego, przy braku niezawodnego instynktu zachowawczego, niezwykle ważną czynnością jest nieustanne zdobywanie wiedzy o warunkach w jakich funkcjonuje życie człowieka. Może natura oczekuje od niego, w zamian za dar rozwiniętego mózgu, zdobycia takiej wiedzy i mądrości, które skutecznie pomogą zapobiegać jego zagrożeniom. Aby wiedza ta pozwalała mu kreatywnie działać, unikać błędów, wyprzedzać i eliminować negatywne skutki postępowania. Aby wcześniej wiedział kiedy będzie pobudzany destrukcyjnymi impulsami.

Człowiek, w całej swojej biologicznej i duchowej postaci, jest samosterującym bytem, którego podstawowe etapy życia i zasadnicza jego treść wynikają z programu zapisanego w mikroskopijnym materiale początkowym. W jego struktury został wbudowany wysokosprawny mechanizm, często nazywany biologicznym zegarem. Program ten umożliwia powstawanie komórki nowego życia, jej prenatalny rozwój, wybór momentu urodzenia, skomplikowane fazy i procesy wieku dojrzewania, samodzielną działalność i okres trudnej starości. Przemijanie, tworzenie i destrukcja, występujące w skali wszechświata i bliskiej nam rzeczywistości, są bezsporne. Powoli poznawany jest ich rozmiar oraz mechanizmy, które nimi kierują. Każde z nich napędzane jest potężnymi siłami, żywiołami, jakby gigantycznym kołem jednej historii. Wciąż zagadkowej historii. Czas jest parametrem jeszcze niewystarczająco zdefiniowanym. Potężnym siłom zła i destrukcji przypisuje się demoniczny lub nieprzewidywalny charakter. Jedynie tworzenie dobra jest oczekiwane, powszechnie akceptowane i pielęgnowane od zarania dziejów.

Człowiek jest cząstką wszechświata zbudowaną z jego żywiołów, więc również w jego osobistym życiu występują elementy pozytywnego tworzenia i destrukcji. Ich schemat jest już zapisany w tym mikroskopijnym programie. Wiele przykładów na potwierdzenie tej tezy dostarczają długie obserwacje funkcjonowania biologicznego zegara człowieka. Istnieją szanse identyfikacji, w schemacie tego mechanizmu, impulsów powodujących predyspozycje do podejmowania złych decyzji, niekorzystnych reakcji i nagannych zachowań. Pozostaje kwestia ich weryfikacji poprzez podjęcie szerszych badań. Funkcjonowanie biologicznego zegara człowieka, na tym etapie poznawania, jest opisane w innym miejscu.

Wnikliwe obserwacje i analiza początków życia człowieka, z zastosowaniem Schematu tego mechanizmu, dostarczają interesujących spostrzeżeń. Autor miał okazję poznawać z bliska przypadki rozwoju dzieci z defektami, oraz problemy z tym związane w dalszym okresie ich życia. Analiza była dokonywana w oparciu o schemat biologicznego zegara. Wyłania się z niej jakiś wspólny mianownik. W tych konkretnych przypadkach jeden z biologicznych cykli głównych matki w dniu urodzin odzwierciedlał jeden cykl z okresu zapłodnienia. Był to cykl destrukcyjny. Z dotychczasowych obserwacji wynika, że destrukcyjne wartości schematu biologicznego zegara matki w czasie zapłodnienia i urodzin, w jednym z dwóch cykli głównych, pojawiły się w tych przypadkach urodzeń dzieci, które miały problemy z optymalnym rozwojem. Prezentują to schematy kilku przykładów.

Materiał genetyczny, jaki wnoszą rodzice w podstawy nowego, życia jest wypadkową ich życiowego „potencjału” w momencie planowania. Potencjał każdego z nich zmienia się nieustannie w wyniku cyklicznej pracy biologicznego zegara. Tak już jest, że złe impulsy pojawiają się w złym czasie. Czy tak skomplikowany program życia może być użytkowany w optymalny, racjonalny sposób bez jakiejkolwiek instrukcji?

Niniejsza publikacja zrodziła się z chęci podzielenia się uwagami o trudnych tajemnicach życia. Rozmiar problemów rodzi pasję, siłę i wiarę w to, że można i trzeba przekraczać najtrudniejsze granice poznania. Dlaczego na naszej planecie wciąż tworzy się tyle zła i destrukcji w otoczeniu tak wyjątkowego, w skali otaczającego nas kosmosu, życia człowieka? Może mamy taką sytuację, że z jednej strony życie to osadzone jest globalnie pomiędzy potężnymi, destrukcyjnymi megatechnologiami, o niewyobrażalnych sposobach oddziaływania, a z drugiej strony jest niczego nieświadomy człowiek, obwiniający się za tworzone wspólnie z nimi negatywne efekty tej „współpracy”. O co w tym wszystkim chodzi? Może konstrukcja otaczającego nas świata polega na tym, że nasza Ziemia jest takim zgrupowaniem, na którym trzeba i warto ćwiczyć, doskonalić się i równocześnie ponosić trudy swojej obecności. Byłoby w tym działaniu wystarczająco dużo elementów na utrzymywanie status quo. Ale przecież silnym wyróżnikiem tej cywilizacji, w całej jej historycznej perspektywie, jest postęp, tak sprawny napęd stałego jej rozwoju.

Jak więc umożliwiać następnym jednostkom i pokoleniom optymalny start, wpisywać się w ich dobry program istnienia ? Może do zaplanowania godnego, sprawnego w ludzkich wymiarach życia człowieka potrzebna jest, już na starcie, ta minimalna wiedza o możliwościach popełnienia pierwszego błędu i o szansach jego wyeliminowania ? Potrzebna jest zanim urodzi się człowiek. Program życia jest pierwotnym, fundamentalnym źródłem jego rozwoju i dalszych zachowań. Warstwą otaczającą ten skarb są warunki w jakich jest on dalej formowany poprzez opiekę, wychowanie i edukację. Oba te elementy stanowią sumę czynników kreujących naturę każdego człowieka i bardzo ważne narzędzie jego egzystencji. Może łatwiej byłoby egzystować odkrywając kolejne tajemnice życia ?



Przedstawione wyżej artykuły były sukcesywnie umieszczane w Internecie od 2001r jako "Zagadki Cywilizacji"

Wszystkie prawa zastrzeżone
Strony związane z w/w artykulami:
www.world-mysteries.com/kama.htm
www.eioba.pl/a/1uw/wielka-piramida
25 lipca 2011
Kazimierz Mazan